Skocz do zawartości

#1 System nauczania w szkołach


Rekomendowane odpowiedzi

Witam.
Dzisiaj omówię system nauczania w szkołach. Warto zapoznać się z pierwszym tematem, bo nie wszyscy mogą się z tym zgodzić co tu napisze.

Sama szkoła i nauka w niej.
Więc tak, rozpocznę od faktu, że w szkole mamy nauczyć się żyć. Od początku chodzenia do szkoły uczymy się czytać, pisać, rozumieć. Potem w gimnazjum uczymy się niemieckiego, angielskiego, francuskiego (zależy kto co), chemii, historii, biologii itd.
Weźmy takiego typowego ucznia co chce pracować, po prostu, np. w Biedronce (do której nic nie mam). Załóżmy uczy się tych przedmiotów jest w drugiej klasie gimnazjum. Przychodzi sprawdzian z chemii, on nie zdanie przez to, nie ma pożywienia, umiera. Jaki jest z tego wniosek? Po co w szkołach uczą czegoś co nam w normalnym życiu się nie przyda? No niech ktoś pokaże mi osobę, która w normalnym życiu wykorzystuje to i jej się to przydaje. Moim zdaniem jest to zaśmiecanie człowiekowi mózgu, no bo po co uczyć czegoś co w życiu się nie przyda. Wiadomo, można powiedzieć, że można przez to iść na studia czy coś, ale człowiekowi, któremu wystarczy praca w Biedronce? Błagam.

Kolejnym zagadnieniem będzie fakt szkół.
Faktem jest to, że po gimnazjum musimy wybrać czy iść do zawodówki, technikum czy liceum. Pójdziemy do zawodówki to po 2 latach mamy prace (praktyki) i w wieku 19 lat możemy pracować, nie mamy dużego wykształcenia, ale zarabiamy. Pójdziemy do technikum to po nim mając 20 lat mamy dyplom i możemy pójść do lepszej pracy, więc też nie jest najgorzej, ale liceum? Liceum moim zdaniem to dramat. Pójdziesz do liceum i co, pouczysz się 3 lata i MUSISZ iść na studia, bo nikt Cię nie przyjmie z tego powodu, że nie pracowałeś/aś etc.

Następnie chciałbym napisać o ocenach.
Oceny dostajemy od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Załóżmy że w gimnazjum/technikum dostaje się taką jedynkę z czegoś co się wiedziało, np. źle zadane pytanie, amnestia(?). Jak dostanie się tą jedynkę to rodzice źli, uczeń zły i co robić. Dostanie się np piątkę, bo się ściągało, a taki co umiał dostał dwójkę. To jest kolejnym bezsensownym argumentem na to, że oceny nie mówią tego co mamy w głowie.

 

W sumie dalej nie chce mi się pisać, pozdrawiam, boleknowak:)

Odnośnik do komentarza
https://skript.pl/temat/14646-1-system-nauczania-w-szko%C5%82ach/
Udostępnij na innych stronach

20 godzin temu, boleknowak napisał:

Więc tak, rozpocznę od faktu, że w szkole mamy nauczyć się żyć. Od początku chodzenia do szkoły uczymy się czytać, pisać, rozumieć. Potem w gimnazjum uczymy się niemieckiego, angielskiego, francuskiego (zależy kto co), chemii, historii, biologii itd.
Weźmy takiego typowego ucznia co chce pracować, po prostu, np. w Biedronce (do której nic nie mam). Załóżmy uczy się tych przedmiotów jest w drugiej klasie gimnazjum. Przychodzi sprawdzian z chemii, on nie zdanie przez to, nie ma pożywienia, umiera. Jaki jest z tego wniosek? Po co w szkołach uczą czegoś co nam w normalnym życiu się nie przyda? No niech ktoś pokaże mi osobę, która w normalnym życiu wykorzystuje to i jej się to przydaje. Moim zdaniem jest to zaśmiecanie człowiekowi mózgu, no bo po co uczyć czegoś co w życiu się nie przyda. Wiadomo, można powiedzieć, że można przez to iść na studia czy coś, ale człowiekowi, któremu wystarczy praca w Biedronce? Błagam.

Ustawa mówi że uczeń ma posiąść w gimnazjum wiedzę ogólną, czy jakoś tak. Więc dlatego

Odnośnik do komentarza
https://skript.pl/temat/14646-1-system-nauczania-w-szko%C5%82ach/#findComment-101244
Udostępnij na innych stronach

Ja tam nie wiem jak jest w liceum etc., więc wypowiem się tylko na kilka pierwszych rzeczy.

Spoiler
20 godzin temu, boleknowak napisał:

Więc tak, rozpocznę od faktu, że w szkole mamy nauczyć się żyć. Od początku chodzenia do szkoły uczymy się czytać, pisać, rozumieć. Potem w gimnazjum uczymy się niemieckiego, angielskiego, francuskiego (zależy kto co), chemii, historii, biologii itd.

 

Żyć nie jako muszą nauczyć Cię też rodzice. Szkoła nie wychowa Cię w 100%.
Angielskiego, niemieckiego i francuskiego, jak i biologii lub też historii, uczą Cię już w podstawówce.

Spoiler
20 godzin temu, boleknowak napisał:

Następnie chciałbym napisać o ocenach.
Oceny dostajemy od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Załóżmy że w gimnazjum/technikum dostaje się taką jedynkę z czegoś co się wiedziało, np. źle zadane pytanie, amnestia(?). Jak dostanie się tą jedynkę to rodzice źli, uczeń zły i co robić. Dostanie się np piątkę, bo się ściągało, a taki co umiał dostał dwójkę. To jest kolejnym bezsensownym argumentem na to, że oceny nie mówią tego co mamy w głowie.

 

Czy wykułeś, ściągnąłeś, whatever, co Ci da ta jedynka? Rozumiem serie jedynek, ale żeby się przykładowo denerwować z dwóji/jedynki ze sprawdzianu? Obniża Ci to może ocene ogólną, ale szczerze zadaj sobie pytanie czy każdy w klasie nie ma takiej jednej jedynki chociaż.

Co do tego że oceny nie mówią co masz w głowie. Oceny dostajesz za coś co wiesz. Szkole nie chodzi o to, że coś wykujemy i nie zapamiętamy, my mamy wyjść ze szkoły z wiedzą w głowie. Testy sprawdzają ta wiedzę. Nie uczyłeś się - 1.

Co do ściągania, tak na marginesie Ci powiem że prawie wszyscy chlopacy w klasie mojej piszą okropnie, więc tu ni ściągnąć. xD
 

Spoiler
20 godzin temu, boleknowak napisał:

Weźmy takiego typowego ucznia co chce pracować, po prostu, np. w Biedronce (do której nic nie mam). Załóżmy uczy się tych przedmiotów jest w drugiej klasie gimnazjum. Przychodzi sprawdzian z chemii, on nie zdanie przez to, nie ma pożywienia, umiera. Jaki jest z tego wniosek? Po co w szkołach uczą czegoś co nam w normalnym życiu się nie przyda? No niech ktoś pokaże mi osobę, która w normalnym życiu wykorzystuje to i jej się to przydaje. Moim zdaniem jest to zaśmiecanie człowiekowi mózgu, no bo po co uczyć czegoś co w życiu się nie przyda. Wiadomo, można powiedzieć, że można przez to iść na studia czy coś, ale człowiekowi, któremu wystarczy praca w Biedronce? Błagam.

 

Musisz posiąść wiedzę ogólną wychodząc ze szkół. Poza tym, wyobraź sobie Janka(losowe), Janek nie uczył się w szkole rzeczy których nie lubił, tylko ściągał od kolegów. Janek znajduje źone i ma dzieci, no i jedno dziecko pyta się Janka o zadanie z chemii. Poza tym, wszystko powinno Ci się nie jako przydać do życia codziennego, nawet do pracy w biedronce.

Hiyo

Zbugował mi sie post i wszystko jsst w jednym wielkim spojlerze.

//Łączę ~Derpy
//Edit: Poprawiłem.

Odnośnik do komentarza
https://skript.pl/temat/14646-1-system-nauczania-w-szko%C5%82ach/#findComment-101302
Udostępnij na innych stronach

To już nie jest pesymizm lecz malkontenctwo, to, że system edukacji w Polsce jest sporą pomyłką wiadomo nie od dziś, inną sprawą są sposoby argumentacji tego.

Dnia 19.11.2016 o 18:40, boleknowak napisał:

Przychodzi sprawdzian z chemii, on nie zdanie przez to, nie ma pożywienia, umiera.

Te zdanie nie ma sensu, nie widzę korelacji na linii chemia - śmierć z wygłodzenia. Nikt w cywilizowanej europie jak ma chociaż grosz rozumu nie umrze z głodu, zapewniam.

Dnia 19.11.2016 o 18:40, boleknowak napisał:

Pójdziesz do liceum i co, pouczysz się 3 lata i MUSISZ iść na studia, bo nikt Cię nie przyjmie z tego powodu, że nie pracowałeś/aś etc.

Niekoniecznie, średnie wykształcenie to raczej drzwi, które otwierają większe możliwości - liceum ogólnokształcące to absolutne minimum, aby studiować takie kierunku jak socjologia, psychologia, medycyna, prawo, itp. Każda osoba, która idzie do liceum dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że po szkole idzie na studia.

Dnia 19.11.2016 o 18:40, boleknowak napisał:

Oceny dostajemy od pierwszej klasy szkoły podstawowej.

Co jest akurat realnie głupie, jak dowodzą badania, dziecko w wieku wczesnoszkolnym nie jest rozwinięte do tego stopnia, aby kary (w postaci niskich ocen) miałyby wywrzeć na nim jakąś poprawę, bo takie dziecko nie ma krytycyzmu swoich działań ani oceny dobra od zła. Dlatego dzieci nie potrafią kłamać, żeby oszukiwać trzeba mieć już wytworzony moduł teorii umysłu, czyli musi potrafić wyciągać wniosku. Aby kłamać, musimy wyciągać wnioski.

Odnośnik do komentarza
https://skript.pl/temat/14646-1-system-nauczania-w-szko%C5%82ach/#findComment-101375
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

@ICD10 @boleknowak

Pójdziesz do liceum i co, pouczysz się 3 lata i MUSISZ iść na studia, bo nikt Cię nie przyjmie z tego powodu, że nie pracowałeś/aś etc.

Tak, zgadzam się z tym. Tyle, że jak przebiegniesz bieg na 1km możesz dostać medal. Jak biegasz codziennie 20km masz dobrą kondycje, możesz wystartować w jakimś maratonie i tam zdobyć medal. Natomiast za samo bieganie 20km dziennie nic nie dostaniesz. Na tym polega liceum. To jedynie korytarz w drodze na studia, według mnie największym idiotyzmem nie jest liceum, a pójścia do liceum i po ukończeniu - zakończenie swojej nauki. Tak jak wspomniał ICD do liceum idzie się po to aby iść na studia.

Co jest akurat realnie głupie, jak dowodzą badania, dziecko w wieku wczesnoszkolnym nie jest rozwinięte do tego stopnia, aby kary (w postaci niskich ocen) miałyby wywrzeć na nim jakąś poprawę, bo takie dziecko nie ma krytycyzmu swoich działań ani oceny dobra od zła. Dlatego dzieci nie potrafią kłamać, żeby oszukiwać trzeba mieć już wytworzony moduł teorii umysłu, czyli musi potrafić wyciągać wniosku. Aby kłamać, musimy wyciągać wnioski.

Dlatego też w klasach 1-3 obowiązuje system ocen Z, D, P, S (chyba tyle), ocena Słabo lub Znakomicie mówi dziecku znacznie więcej. Nie jest to swoistego rodzaju kara, jeśli młodociany uczeń dostanie informacje zwrotną Słabo będzie wiedział, że coś nie jest OK.

Odnośnik do komentarza
https://skript.pl/temat/14646-1-system-nauczania-w-szko%C5%82ach/#findComment-102477
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, jahumen napisał:

Dlatego też w klasach 1-3 obowiązuje system ocen Z, D, P, S (chyba tyle), ocena Słabo lub Znakomicie mówi dziecku znacznie więcej. Nie jest to swoistego rodzaju kara, jeśli młodociany uczeń dostanie informacje zwrotną Słabo będzie wiedział, że coś nie jest OK.

@jahumen

W życiu nie słyszałem, aby w klasach 1-3 szkoły podstawowej były takie oceny. To, jak wygląda system oceniania w danej szkole decydują już władze placówki - ustawa Ministerstwa Edukacji Narodowej definiuje jedynie, że takie oceny muszą być. Niemniej, nawet taka ocena jaką podałeś jest całkowicie zbędna, to nic innego jak po prostu zastąpienie cyfry słowem/literą. Nie wpływa w żadnym stopniu na rozwój teorii umysłu takiego ucznia, dalej ocena zła w żaden sposób nie zmieni w nim kompletnie nic, bo takie dziecko nie jest rozwinięte do tego, aby interpretować złe oceny jako pchnięcie go do poprawy. Karanie więc ucznia, nawet wyraźnym znakiem (np. źle, nieprawidłowo) nic nie daje.

Edytowane przez ICD10
Odnośnik do komentarza
https://skript.pl/temat/14646-1-system-nauczania-w-szko%C5%82ach/#findComment-102490
Udostępnij na innych stronach

@ICD10

Nie mogę się z tym zgodzić. Numerek od 1 do 6 faktycznie nie mówi niczego ale prosty, wyraźny znak SŁABO mówi uczniowi - SŁABO. Nie jest to kara ani coś w tym stylu po prostu informacja, że wykonał pracę słabo. Nie wiem jak inni ale gdy ja chodziłem do klas 1-3 obowiązywał system S-Z i doskonale rozumiałem jego przekaz. Jestem geniuszem? Nie wiem ale przypuszczam, że to nie jedyny taki przypadek.

Wybacz błędy, telefon. :x

Odnośnik do komentarza
https://skript.pl/temat/14646-1-system-nauczania-w-szko%C5%82ach/#findComment-102503
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, jahumen napisał:

@ICD10

Nie mogę się z tym zgodzić. Numerek od 1 do 6 faktycznie nie mówi niczego ale prosty, wyraźny znak SŁABO mówi uczniowi - SŁABO. Nie jest to kara ani coś w tym stylu po prostu informacja, że wykonał pracę słabo. Nie wiem jak inni ale gdy ja chodziłem do klas 1-3 obowiązywał system S-Z i doskonale rozumiałem jego przekaz. Jestem geniuszem? Nie wiem ale przypuszczam, że to nie jedyny taki przypadek.

Wybacz błędy, telefon. :x

Aby osoba w klasach 1-3 nie zrozumiała skali ocen od 1 do 6 to musi być intelektualnie opóźniona. Tu nie chodzi o to, że on nie rozumie tej oceny, tylko o to, że ta ocena mu niewiele daje. Na osobę w takim wieku żadne negatywne oceny w ogóle nie działają, ona się nie poprawi, to bez najmniejszego znaczenia.

Odnośnik do komentarza
https://skript.pl/temat/14646-1-system-nauczania-w-szko%C5%82ach/#findComment-102505
Udostępnij na innych stronach

W tej chwili i tak programy szkolne zostały bardzo mocno ograniczone w porównaniu do tego, czego wymagano od uczniów dawniej. Ogólna wiedza uczniów i absolwentów szkół podstawowych i gimnazjalnych jest z roku na roku coraz mniejsza. I to jest realny dramat, a nie to, że ktoś ci się każe uczyć fizyki czy chemii. Osobami słabo wykształconymi dużo łatwiej się steruje. A politykom PIS-u tylko w to graj. Jak dla mnie dużo bardziej nieakceptowalne jest to, że w klasach 4-6 mamy obecnie jedną godzinę historii tygodniowo, a dwie religii.

A co do oceniania w klasach 1-3, zgodnie z podstawą programową i zaleceniami ministerialnymi dzieci na etapie edukacji wczesnoszkolnej są oceniane opisowo, a nie ocenami w skali 1-6. W ciągu roku, jak i na świadectwie są wystawiane oceny opisowe typu "Uczeń płynnie czyta" bądź "Uczeń nie umie dodawać w zakresie od 1 do 10". Oceny te są skierowane głównie do rodziców, żeby wiedzieli oni, z czym dziecko ma problemy i nad czym trzeba byłoby popracować z dzieckiem w domu.

Odnośnik do komentarza
https://skript.pl/temat/14646-1-system-nauczania-w-szko%C5%82ach/#findComment-102602
Udostępnij na innych stronach

Dnia 1.12.2016 o 13:27, jahumen napisał:

Może i o to chodzi ale to przecież określenie stanu wiedzy ucznia. Równie dobrze uczeń mógłby nie wiedzieć jakie oceny dostaje.

Nie, nie mógłby równie dobrze nie wiedzieć jakie oceny dostaje, bo byłoby to naruszeniem Konwencji o Prawach Dziecka, Konstytucji i podejrzewam, że ustawy o systemie oświaty.

Odnośnik do komentarza
https://skript.pl/temat/14646-1-system-nauczania-w-szko%C5%82ach/#findComment-103128
Udostępnij na innych stronach

  • Norbi zablokował(a) ten temat
Nieaktywny
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...