Rano się nadziałem na klamkę. Potem jadąc do mcdonalda wyjebałem się na rowerze i rozdarełm całą rękę, w mcdonaldzie prąd wyjebało i nie dostałem całego zamówienia, ale dali coś w zamian bo kasy nawet nie mieli jak wydać. Los zadecydował, że chce się mnie pozbyć. ;(