Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Użytkownik

Witajcie!

Sporo się na tym forum zmieniło, ale cóż. Dawno temu zrobiłem coś, co zwało się "Przygody Rycerza Ryszarda". Zabawa ta została dość ciepło przyjęta, więc postanowiłem ją wskrzesić. No, prawie. Będzie to kompletnie nowa opowieść, tym razem zrobiona jak należy.

Dla tych co nie wiedzą, czym jest ów "GROMIX": jest to coś w rodzaju interaktywnego komiksu. Ja jestem tutaj jakby Mistrzem Gry, kreuję samą opowieść i ją przedstawiam. WY natomiast jesteście czymś w rodzaju głosów w głowie bohatera. Mówicie mu co ma robić w formie rozkazów, np "Przeszukaj skrzynię" czy też "Patrzę na obraz na ścianie."

Zaczynamy!

______________________________________

 

7opXqgr.png

 

 

Nicość.



 

Pustka.



 

Ciemność.

 

Nagle...

Z nicości powoli wyłania się świdomość. Twe płuca zalewa wilgotne i zionące zgnilizną powietrze. Ty… żyjesz! Jesteś...

...zaraz. Kim jesteś?! Co.. j-jak.. CO SIĘ STAŁO?!

 

Próbujesz sięgnąć pamięcią najgłębsze zakamarki swego umysłu. Nic. Chciałeś zakląć, z tego także nici. Wydobywasz z siebie tylko żałosne jęknięcie. Na więcej nie masz siły. Czujesz się jak wór kartofli. Po których przebiegło stado koni. Cholera by to.

 

Ale żyjesz! Chyba...

 

 

Otwierasz oczy, siłując się ze sklejonymi powiekami. Podnosząc je, masz wrażene, jakbyś skrobał piachem po gałce ocznej.

Dopiero teraz zdajesz sobie sprawę w jak nienaturalnej pozycji leżysz, zupełnie jakby ktoś cię rzucił i zostawił na pastwę losu. Niczym worek kartofli. Huh.


 

HpbwtMp.png

 

 

Loch…?

 

Próbujesz skoncetrować pozostałe zmysły. Do nozdrzy trafia paskudny odór rozkładu. Jedyne, co słychać, to powoli kapiącą gdzieś nieopodal wodę.

 

Kap

 

Kap…

 

Kap…

 

Poza tym monotonnym dźwiękiem kropel rozbijających się o kamień, panuje przeraźliwa cisza.


 

Co robisz?

 

 

 

PS Nazwa tymczasowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Użytkownik

Oke, STOP.

To niezupełnie tak działa.

Bohater nie może podejść do kobiety leżącej w celi, bo jej tam zwyczajnie nie ma. Bohater może reagować tylko na to, co istnieje i zostało przedstawione. Działa to podobnie, jakbyście wy grali w grę komputerową: reagujecie na sytuacje i wyzwania, które stawia przed wami gra, a nie sami sobie tworzycie te sytuacje i wyzwania.

W tym przypadku możecie np. kazać mu wstać, rozejrzeć się, przeszukać, czy coś przy sobie ma, spróbować wyważyć kraty etc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Użytkownik
56 minut temu, Żyraf napisał:

Co robisz?

Wstajesz. Rozglądasz się po pomieszczeniu. Sprawdzasz zawartość kieszeni. Podchodzisz do krat i starasz się zobaczyć co jest za nimi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Użytkownik
2 godziny temu, piratjsk napisał:

Wstajesz. Rozglądasz się po pomieszczeniu.

 

Ze strony przeciwnej kratom jest po prostu ściana z małym okienkiem. Kraty w nim są bardzo solidne, choć mocno pordzewiałe. Dodatkowo, ktoś wydrapał napis "HELP". Cóż, najwyraźniej nie jesteś pierwszy w tym miejscu. Co dziwne, nigdzie nie ma żadnych szczątków...

EqE3OLn.png

 

3 godziny temu, Ezx napisał:

Szukasz wzrokiem strumienia wody po czym obmywasz tom rane co jest na zdj nr 2. (:D)

 

Strumieniem bym tego nie nazwał, ale kapiąca woda, która utworzyła małą kałużę, pozwoliła na przemycie rany.

 

I1my6Ii.png

 

Och, okropieństwo. Strasznie poszarpana, wygląda, jakby została zadana tępym narzędziem. Na szczęście zdążyła już wystarczająco zaschnąć i nie powinna krwawić, o ile nie zrobisz gwałtownych ruchów.

 

 

2 godziny temu, piratjsk napisał:

Podchodzisz do krat i starasz się zobaczyć co jest za nimi.

 

Ciemność. Kompletna ciemność. No, prawie, daleko stąd delikatnie widać migoczące światło. Przypomina ogień.

 

2 godziny temu, piratjsk napisał:

Sprawdzasz zawartość kieszeni.

 

Próbujesz, ale... nie masz kieszeni. Nie masz pojęcia, czym jest ta stara szmata, w którą jesteś ubrany, ale no, jest to jakaś stara szmata. Brak kieszeni.

 

ALE przeszukując swą odzież zdajesz sobie sprawę rzemyka delikatnie wrzynającego ci się w kark. Naszyjnik...? Zdejmujesz go i przyglądasz się mu.

4RG017f.png

 

Nigdy w życiu nie widziałeś czegoś podobnego na oczy. A może widziałeś, ale nie pamiętasz... Cholerna amnezja. W każdym razie: wisiorek wygląda, jakby był wykonany ze złota, ale jest zadziwiająco lekki. We wgłębieniu na jego powierzchni widać delikatnie mieniący się niebieskim światłem kamień, całość tworząca dziwny symbol. Naszyjnik, mimo dziwnej konstrukcji, jest niesamowicie wręcz wytrzymały.

Cóż, jest to bez wątpienia COŚ. Nie masz w tej chwili pojęcia do czego mógłby ci się przydać. Chyba, że chciałbyś sobie przeciąć żyły...

 

Co dalej?

 

 

PS Następy update pojawi się albo jakoś w środku tygodnia, albo w następny weekend.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Użytkownik
O 7.02.2016 at 21:09, kebabking1337 napisał:

Liżesz naszyjnik, chcąc sprawdzić jego smak

8.png.4fd91c2dcae7388cc9c117436dbb9d06.p

 

Smakuje jak metal. Pyszota.

 

 

O 9.02.2016 at 13:19, Inkrypto napisał:

Rzucasz naszyjnikiem o ziemię, sprawdzając jego wytrzymałość.

7.png.590b73ee6b9e33e73c89b1f5df817c33.p

 

Ściana, sufit, podłoga, rzucanie, bicie, trzaskanie, tłuczenie, deptanie, ścieranie, wszystko na nic. Nawet ryski.

 

O 7.02.2016 at 11:31, KingOfGri' Maw napisał:

Zakładasz wisiorek na szyje. Podchodzisz do zakratowanego okna i starasz się coś zobaczyć.

Naszyjnik założony. A co za oknem?

 

6.png.5c1e391d122ff10c2bc2553eee0a4d75.p

Morze...? Jakim cudem?

Cóż, jest kilka możliwości. Albo twoje więzienie jest zbudowane na skarpie, albo wykopane wewnątrz klifu. Żadna z tych opcji raczej nie pozwala na ucieczkę tą stroną. Nie, żeby to było takie proste... kraty, mimo że zardzewiałe, trzymają się dość mocno. Gołymi rękami ich nie wyrwiesz.

 

PS Sry za wspaniałość 2. pierwszych obrazków, ale nie miałem zbytnio czasu. Ten z morzem udało mi się zrobić jeszcze w bursie, ale niedługo potem dostałem zadanie zrobienia plakatu przedstawienia teatru ze szkoły. Zajęło mi to praktycznie cały czwartek, piątek i sobotę, więc kompletnie nie mam siły na rysowanie czegokolwiek skomplikowanego.

chyba że podoba wam się taki styl, lepiej dla mnie bo mniej roboty hueheuheueuhuehuehu

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ten temat jest nieaktywny od dłuższego czasu. Nie odkopuj go bez potrzeby.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość i zarejestrować się później. Jeżeli masz już konto, zaloguj się, aby dodać zawartość za jego pomocą.

Losowy awatar
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×